Po ciągłych komentarzach, że ktoś nie jest fanem Pottera, bo… (wpisz tutaj dowolny, nielogiczny argument) naszło mnie na mały apel (to chyba odpowiednie słowo).
Kto może być fanem Pottera?
To czy jestem Potterhead:
— nie zależy od tego, co uważają inni;
— nie zależy od tego, jak każecie mi się nazywać, kim uważacie, że jestem;
— nie zależy od tego, ile książek przeczytałam, ile filmów obejrzałam oraz ile razy to zrobiłam;
— nie zależy od tego, kiedy te książki przeczytałam, kiedy filmy obejrzałam;
— nie zależy od tego, czy mam jakieś gadżety z HP oraz od ich ilości;
— nie zależy od tego, czy poprawnie lub błędnie napisałam dane słowo — zrobiłam błąd? Popraw mnie — i tyle;
— nie zależy od tego, czy pamiętam każdy, nawet ten najbardziej znany szczegół;
— nie zależy od tego, jak długo jestem fanem — dzień, dwa czy parę lat.
— nie zależy od tego, co uważają inni;
— nie zależy od tego, jak każecie mi się nazywać, kim uważacie, że jestem;
— nie zależy od tego, ile książek przeczytałam, ile filmów obejrzałam oraz ile razy to zrobiłam;
— nie zależy od tego, kiedy te książki przeczytałam, kiedy filmy obejrzałam;
— nie zależy od tego, czy mam jakieś gadżety z HP oraz od ich ilości;
— nie zależy od tego, czy poprawnie lub błędnie napisałam dane słowo — zrobiłam błąd? Popraw mnie — i tyle;
— nie zależy od tego, czy pamiętam każdy, nawet ten najbardziej znany szczegół;
— nie zależy od tego, jak długo jestem fanem — dzień, dwa czy parę lat.
To zależy wyłącznie od tego jak ja się czuje, za kogo ja się uważam, że jestem.
JA, JA, JA!
To moje uczucia i moja przynależność subkulturowa, moja tożsamość. Wiek nie wpływa na to, jakim jestem fanem.
Nie narzucajmy innym, jak mają się czuć, kim mają być.
Nikt nie zna nas samych lepiej od siebie i nikt lepiej od nas nie wie kim jesteśmy.
Rzan. z Rzan. tłumaczy i komentuje


