niedziela, 2 lipca 2017

Podziękowanie

Witajcie.

Nigdy nie sądziłam, że ten dzień nastąpi. Stop. Poprawka. Nigdy nie chciałam myśleć, kiedy i w jaki sposób ten dzień nastąpi. Możecie mi wierzyć lub nie, ale robiłam wszystko, żeby przedłużyć życie SKP ile tylko się da. Dlaczego? Nie chciałam, by SKP było jak DHL. Nie chciałam, by SKP było jak Magic Platform. Marzyłam, by SKP wyróżniało się spośród tych stron, chociażby tym, że go nie porzucimy, że będzie tętnić życiem o wiele, wiele dłużej niż one, że będzie w ten sposób inne. Niestety nadszedł moment kiedy naprawdę ja, Jazzy, nie dam rady dalej tego ciągnąć. Jak zdążyliście zapewne zauważyć, jakiś czas temu wstawiłam informację o naborze po prawej stronie — niestety nikt się nie zgłosił. Miałam nadzieję, że będzie inaczej, jednak w głębi serca czułam, że na skrzynkę nie wpłynie żadna nowa wiadomość. 
Od ponad roku Stowarzyszenie Księcia Półkrwi przeżywało poważny kryzys. Drastyczne zmniejszenie zespołu, brak komentarzy (chyba największy czynnik, który nas smucił), a nawet zmiana nazwy, która ostatecznie się nie przyjęła. 
W zespole od pewnego czasu pozostały tylko trzy osoby — ja, Kasiulek i Aranel (momentami pojawiała się także Katja). Wydaje mi się, że dla każdej z nas te ostatnie miesiące były wyjątkowo intensywne. Chciałabym być w tym poście szczera, i mam nadzieję, że niektóre osoby nie będą miały mi tego za złe. Może lepiej będzie, jeśli zacznę od siebie — nie starcza mi czasu na SKP. Dlaczego? Mam bardzo poważne problemy, nie tylko zdrowotne. Prawdopodobnie też zmienię szkołę, co kosztuje mnie dużo nerwów i pracy (trzymajcie kciuki!).

Chciałabym w tym ostatnim poście podziękować pewnym osobom, bez których SKP nie byłoby takie, jakie dzisiaj zostawiam, a ja nie byłabym taka jaka jestem. Może to wszystko wydawać się pewnym osobom błahe, ale ja naprawdę przeżywałam wiele, pomimo tego, że wszystko działo się w Internecie.

Zacznę może od osób, które zawiodłam, ponieważ nie dotrzymałam obietnicy im złożonej. Są to zwyciężczynie ostatniego konkursu:

Edge

Koneko

Martina


Naszym zamysłem była nowa akcja, specjalnie przeznaczona dla osób, które miały wygrywać w naszych konkursach. „Wszystko o…” miało być zbiorem informacji o blogach autorek, na podstawie przeprowadzonego przez nas krótkiego wywiadu. Żałuję, że nie udało nam się zrobić pierwszej edycji. Wybaczcie, Dziewczyny.

Pięknie dziękuję też dwu osobom, które w ostatnimi czasie komentowały nasze posty. Są to:

Marzycielka

Mrs M.


Nawet nie wiecie ile radości sprawiało nam czytanie Waszych opinii pod postami.

Pragnę podziękować także wszystkim autorkom, z którymi przeprowadziłyśmy wywiady. Są to:

Venetiia Noks


Dziękuję Ci pięknie za wymienione maile oraz rozpoczęcie akcji „Publikacje”, które z wielką ekscytacją przejęłyśmy.
oraz

Dama Kier

Edge
Empatia

Marika Snape


Dziękuję Wam także za poświęcony czas i przesympatyczne rozmowy (także poza tymi opublikowanymi na blogu).

Chciałam Wam też oznajmić, iż w planach miałyśmy także przeprowadzenie wywiadu z autorką Dramione:

Icamna


Wielkie podziękowania należą się:

Niah

Za ogromną cierpliwość do mnie i za przepiękny szablon, a raczej dwa — przykro mi, że szablon SPF widniał na blogu tak krótko. Tak bardzo źle się z tym czułam, że nie miałam śmiałości do Ciebie napisać. Może popełniłam błąd, mam jednak cichą nadzieję, że mi kiedyś wybaczysz.

Arcaum Felis


Za piękne tłumaczenia. Ukłony.

Rzan.

oraz 

Vixen


Było naprawdę miło. Podziękowania w Waszą stronę padły (nie)dawno na wspólnej konwersacji. 

Dziękuję również Inkwizytorni, a właściwie Ammit i Rodionowi. Wasza krytyka wystawiła nas na trudną próbę, jednak pozwoliła mi spojrzeć na wiele kwestii z innej strony, a tym samym dojrzeć do pewnych spraw. Pozdrawiam Was serdecznie.

Inkwizytornia

Podobne podziękowania należą się:

Shun

Mogę oczywiście powiedzieć, że to co robisz jest bardzo wartościowe, ale Ty przecież dobrze o tym wiesz. 

Chciałbym wymienić także kilka osób, które z pewnością zostaną na długo zapamiętane przez ówczesny zespół SKP, a są to:

Kamana

Szkoda, że nasze relacje potoczyły się w takim kierunku. Pamiętam naszą pierwszą rozmowę na temat zlotu fanów „Harry’ego Pottera” — wykazałaś wtedy duże zrozumienie dla mojej wyjątkowej sytuacji, a ja odebrałam Cię wtedy wyjątkowo pozytywnie. Szkoda, że później, w trakcie afery konkursowej nie odpowiadałaś na maile, a następnie zaczęłaś mnie (oraz resztę zespołu) oczerniać na Facebooku. Tak bardzo się wtedy rozczarowałam. Do końca nie mogę uwierzyć, że to byłaś ta sama Ty, ta, którą obdarzyłam taką sympatią.

Grace

Cholera, nie mogę uwierzyć jak dobrze dogadywałyśmy się na początku naszej współpracy. Nie wiem, czy pamiętasz, ale najlepiej rozumiałyśmy się w sprawie nowych projektów SKP z całego zespołu. I pomimo późniejszej furii, grożenia nam policją, usuwania nas z naszych własnych konwersacji (może Cię zaskoczę, a może nie, ale chciałam na koniec powiedzieć, że wiem, które osoby tam dodałaś i jak wulgarnie nas mieszłyście z błotem), a także zablokowanie mi konta na Facebooku (pierwszy raz spotkałam się z sytuacją w której musiałam wysyłać zdjęcie paszportu, aby potwierdzić swoją tożsamość, dramat). Zapewne zdawałaś sobie świetnie sprawę, jakie emocje towarzyszyły nam w tym wszystkim, jednak mogę oprzeć się wrażeniu, iż wspomnienia tamtych zdarzeń wzbudzają we mnie śmiech (a nawet z samej siebie, nie mogę uwierzyć jak to wtedy wszystko przeżywałam).

Dziewczyny, może nikt by się tego nie spodziewał, a z pewnością Wy same, ale dziękuję Wam. Dziękuję za uświadomienie mi, że Internet nie zawsze jest taki jaki się wydaje, a także za lekcję o większej ostrożności w stosunku do obcych ludzi. Życzę Wam dużo wrażliwości i życzliwości na przyszłość.

Nadszedł czas by podziękować tak naprawdę najważniejszej osobie — osobie bez której SKP nigdy by nie powstało.

Christine Granger

Założycielka SKP, dla mnie Chriss. Nie wiem czy wiecie, ale historia tego stowarzyszenia zaczęła, gdy zobaczyłam reklamę Christine na grupie facebookowej. Skrytykowałam ją wtedy za to, że nazwa jej bloga była łudząco podobna do znanego wtedy wielu Stowarzyszenia DHL (no dobra, była ona dokładnie taka sama, dlatego musiałam zareagować). Nie mam pojęcia jak to się stało, że zaczęłyśmy do siebie pisać na privie, ani jak dołączyłam do samotnej wtedy Christine (pomimo mojego braku jakiejkolwiek wiedzy na temat użytkowania bloggera). Niesamowicie cieszę się, że tak to wszystko się potoczyło. Droga Chriss, wyobrażasz sobie co by było, gdybym kilka sekund później zalogowała się na Facebooka, nie zobaczyła tej reklamy, nie zdecydowałabym się skomentować? Dla mnie, przez te kilka lat, SKP było tak niewyobrażalną odskocznią od codziennych zmartwień i obowiązków, że nie mam pojęcia, co by było gdyby.

Nie wiem też co by było z SKP bez wielu osób, które znajdowały się w zespole. A są to:

Lusia
Hermenegilda
Phoebe
Hermiona Malfoy
Bellatrix
Snovi
Anastasia Curs
Nox
Alessa
Cecily
Pingwinek
Katja
Aranel
Bloody Rose
Kasiulek


Mogłabym teraz do każdej z Was napisać osobny list, ale to i tak nigdy nie wyrazi mojej wdzięczności za Wasze rady, za nasze wspólne rozmowy, za Waszą aktywność i pomysły, za naszą współpracę. Wszystkie byłyście dla mnie bardzo ważnymi osobami, nawet jeśli nie poznałam Was osobiście. Dziękuję Wam także za wszystkie kłótnie, a szczególnie Anastasii i Snovi (wierzę, że słowa tym bardziej bolą, im bardziej zależy nam na osobach je wypowiadających), z którymi najbardziej się zżyłam spośród całej grupy — tak bardzo za Wami tęsknię!

Natomiast największe podziękowania należą się oczywiście wszystkim Czytelnikom, (którzy kiedykolwiek pozostawili po sobie ślad w postaci komentarza) oraz Obserwatorom, dzięki którym z każdą kolejną cyferką rozpierała nas duma.

Jeszcze raz dziękuję wszystkim, choć jestem świadoma, iż nigdy nie wyrażę do końca tej wdzięczności. 

Jazzy

3 komentarze:

  1. Kurde, weszłam tu poszukać czegoś do poczytania, a co widzę? Zamknięcie SKP! Przykro mi, ale mam nadzieję Jazzy, że polepszy sie u Ciebie w życiu, przede wszystkim życzę Ci zdrowia!

    No i mam nadzieję, że u każdej z Was wszystko w porządku i nie zrezygnujecie z blogosfery, która, ech, jednak trochę podumiera i może to też się przekładało na aktywność tutaj (i ja u siebie baardzo sucho, więc totalnie rozumiem).

    Trzymajcie się dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi przykro, że SKP kończy swoją działalność, ponieważ dołączyłam tutaj dopiero niedawno. No cóż, czasem tak bywa w życiu... Mimo wszystko życzę zdrowia i szczęścia Administratorkom.
    Pozdrawiam Zoe Collins

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też nie spodziewałam się tej informacji. Dołączyłam tutaj niedawno i bardzo podobał mi się zamysł i organizacja bloga :( Ale wiadomo, że nic nie trwa wiecznie. Faktycznie sama blogosfera nie jest już tak aktywna jak kiedyś.
    Życzę Ci dużo zdrowia i mniej nerwów :)
    Od siebie dodam jeszcze, że cieszę się, iż mogłam przez chwilę uczestniczyć w SKP i znaleźć kilka ciekawych blogów. Trzymajcie się! :)

    OdpowiedzUsuń

Niah | Akinese | Credits: X, X